Spotkałam się ostatnio z takim stwierdzeniem: “Nie stać mnie na zdrową żywność, bo jest droga. Nie kupuję eko żywności, nie mam też własnego ogródka i brakuje mi czasu na gotowanie. Nie jestem w stanie zdrowo się odżywiać.”

Znacie to? Ręka do góry, kto podpiera się takimi argumentami? Przeglądając internetowe fora oraz facebookowe grupy da się usłyszeć wiele takich wypowiedzi. A ja Wam powiem przekornie, że każdego stać na zdrową żywność. Kwestia tylko zmiany myślenia.

Zacznijmy od tego co rozumiemy przez zdrową żywność? To żywność z eko sklepu? Z własnego ogródka? A może od zaprzyjaźnionego rolnika?  Czy zdrowa żywność to produkty egzotyczne, często trudno dostępne i nie oszukujmy się drogie albo wszystkie top produkty, królujące w przepisach “celebrytów” żywieniowych – superfoodsy jak jagody acai, nasiona chia czy amarantus?

Może Cię rozczaruję a może zaskoczę, ale NIE.

To znaczy ja nie twierdzę, że one są złe albo co gorsza bez wartości, gdyż zasługują na swoje miano superfoods, ale to wcale nie oznacza, że aby być zdrowym i aby prawidłowo się odżywiać, należy koniecznie i bezapelacyjnie je jeść. Owszem można, ze względu na liczne walory odżywcze, ale nie trzeba. To samo tyczy się produktów egzotycznych czy ekologicznych. Nic się nie stanie jeśli ich nie kupisz. Świat się nie zawali a na pewno nie zrujnujesz sobie zdrowia jedząc żywność konwencjonalną z niższej półki cenowej 😉

Zdrowe odżywianie nie jest równoznaczne z kupowaniem drogich produktów spożywczych. Już abstrahując od nasion chia i ich spółki podam prosty przykład. Łapie Cię mały głód i masz ochotę na małe co nieco. Otwierasz szafkę a tam uśmiecha się do Ciebie kruchy wafelek  z kremem kakaowym oblany mleczną czekoladą. Cena za sztukę: 1,39 zł. Niby mało, ale spójrzmy na wartości odżywcze w jednej porcji 50 g mamy: 29 g węglowodanów (większość stanowią cukry proste), 14,75 g tłuszczu (w tym większość stanowią nasycone kwasy tłuszczowe) i niewielka ilość białka 2,70 g. Produkt wysoce przetworzony, bomba kaloryczna z ogromem cukru i tłuszczu. Dla porównania banan (zakładając cenę 3,99 zł za kilogram to 1 sztuka ważąca 200 g to jakieś 0,80 g). Różnica w cenie niewielka, ale w wartości odżywczej znacząca. Banan to bogactwo przeciwutleniaczy zwalczających wolne rodniki, potasu wzmacniającego układ sercowo-naczyniowy oraz regulującego poziom ciśnienia we krwi, tryptofanu pomocnego w leczeniu depresji (tryptofan przekształcany jest w serotoninę, która poprawia nasze samopoczucie) a także błonnika, regulującego pracę układu trawiennego. Zjedzenie jednego wafelka wywołuje nagły skok glukozy we krwi, reakcją organizmu jest produkcja insuliny, która reguluje poziom cukru. Po takim nagłym skoku następuje szybki spadek glukozy we krwi a my czujemy się senni i ponownie głodni. Sięgamy po kolejną słodką przekąskę i koło się zamyka.

Kolejny przykład – czekoladowe płatki śniadaniowe. Cena 4,99 zł za 250 g. Płatki owsiane górskie – w tym samym sklepie 1,99 zł za 500 g !!!! Przykładów można mnożyć i mnożyć. Najłatwiej sprawdzić to licząc ile wydajesz miesięcznie pieniędzy na niezdrowe przekąski. a następnie zastanowić się czy tą samą kwotę pieniędzy byłbyś w stanie wydać na zdrową żywność. Zapewniam Cię, że tak 🙂   

Więc nie stawiaj znaku równości pomiędzy zdrowy a drogi. Możesz wybierać produkty znane, polskie i przede wszystkim sezonowe i z nich przygotowywać smaczne i wartościowe posiłki, bez konieczności stania pół dnia w kuchni. Można tanio, można smacznie, można szybko, można zdrowo 😉

Zdrowo, czyli jak?

Jeśli będziesz dostarczać odpowiednią ilość energii oraz wszystkich niezbędnych składników odżywczych oraz płynów we właściwych proporcjach, podstawę Twojej diety będą stanowiły warzywa i owoce, będziesz wybierać nieprzetworzone, naturalne produkty spożywcze, bogate odżywczo, polubisz zielone warzywa, wprowadzisz do diety pełnowartościowe białko i pełnoziarniste produkty zbożowe, zadbasz o produkty bogate w niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe to z całą pewnością będziesz się zdrowo odżywiać.

Nie ma większego znaczenia czy kupisz warzywa na rynku, w supermarkecie czy u zaprzyjaźnionego rolnika albo w eko sklepie (polskie produkty, zanim trafią na sklepowe półki, muszą spełnić określone zgodnie z polskim prawem normy, w tym także żywność konwencjonalna, która jest bezpieczna). Nie musisz też uprawiać własnego ogródka. Kupuj świeże warzywa i owoce, najlepiej sezonowe. Niech stanowią podstawę Twojej diety. Im krótsza droga z pola na talerz tym lepiej. To pierwsza ważna zasada wyboru produktów spożywczych. Po drugie, którą wielokrotnie przytaczam to: wybieraj produkty bez etykiety (albo z jak najmniejszą liczbą składników). Prawdziwe jedzenie nie potrzebuje opakowania. Po trzecie: sprawdzaj produkty organoleptycznie (wąchaj, oglądaj, smakuj). Nigdy nie kupuj zgniłej, zepsutej żywności ani po terminie przydatności do spożycia. Po czwarte – pamiętaj o różnorodności. I po piąte. Zdrowe jedzenie nie jest drogie. Drogie są zachcianki, które jesz w pośpiechu bez zastanowienia, drogie jest nie wartościowe jedzenie i drogie są wizyty u lekarza i przyjmowane leki jako konsekwencja niezdrowego odżywiania.