Insulinooporność – czym jest, przyczyny, objawy.

Insulinooporność. Temat ten w ostatnim czasie stał się bardzo popularny na różnego rodzaju forach i grupach tematycznych, jak onegdaj dieta bezglutenowa czy olej kokosowy. Mamy w internecie wielu samozwańczych lekarzy i dietetyków co rusz prześcigających się w stawianiu internetowych diagnoz, interpretujących wyniki badań i dających ”dobre” rady. Tego typu porady “eksperckie” mogą przynieść więcej szkody niż pożytku a wszechobecny chaos informacyjny wcale nie ułatwia sprawy świeżo upieczonym insulinoopornym. Oddzielenie prawdy od mitu jest niebywale trudne dla osoby z przeciętną wiedzą żywieniową. Dlatego zaplanowałam cykl postów na temat insulinooporności (od definicji, przez diagnostykę i dietę po praktyczne wskazówki i rozprawienie się z mitami). W dzisiejszym artykule chciałabym się skupić na podstawach.

Czym jest insulinooporność? Jakie daje objawy i jakie są skutki nieleczonej insulinooporności?

Zacznijmy od tego, że insulinooporność nie jest chorobą. To zaburzenie metaboliczne, w wielu przypadkach CAŁKOWICIE ODWRACALNE przy odrobinie wysiłku i chęci zmiany dotychczasowego stylu życia. Niestety często zbyt późno zdiagnozowane (gdy jedną nogą stoimy przed obliczem cukrzycy) albo co gorsza lekceważone przez lekarzy, gdy wyniki mieszczą się jeszcze w tzw. “normie”. Nie chcę oczywiście generalizować, piszę wyłącznie z własnej praktyki i obserwacji, ale lekarze podstawowej opieki medycznej nierzadko bagatelizują symptomy raportowane im przez pacjenta, uznając je za błahe a jego samego za hipochondryka z zaburzeniami lękowymi. Nie kierują do specjalistów i nie zlecają rozszerzonej diagnostyki. Co więcej nie chcą zlecać nawet podstawowych badań! Nie robią nic dopóki wyniki są “w normie”. Oczywiście. Często wyniki mieszczą się w normie laboratoryjnej, ale znacząco mogą odbiegać od normy fizjologicznej! I to co dla jednego organizmu jest normą dla innego już być nie musi a przykre symptomy pojawić się mogą jeszcze przy wynikach mieszczących się w normach laboratoryjnych. Takie postępowanie może doprowadzić do nieodwracalnych zmian w organizmie i zaprzepaścić szansę powrotu do zdrowia.

Czym jest zatem insulinooporność?

Zgodnie z definicją insulinooporność to stan zmniejszonej wrażliwości tkanek na działanie insuliny pomimo jej prawidłowego lub podwyższonego poziomu we krwi.

Co to oznacza tak na chłopski rozum?  

Zacznijmy od podstaw. Gdy jesz posiłek zawierający węglowodany, czyli kanapkę, makaron, ryż, warzywa czy owoce dochodzi do podwyższenia poziomu cukru (glukozy) we krwi. Insulina jest hormonem wydzielanym przez komórki beta trzustki, odpowiedzialnym m.in. za regulowanie stężenia glukozy we krwi, poprzez odpowiednie jej wprowadzenie do komórek organizmu (wątroby, mięśni) i przetworzenie na energię lub zmagazynowanie w postaci glikogenu. Mechanizm “upakowania” glukozy w komórkach działa na zasadzie klucza (insulina) i zamka (receptory insulinowe w komórkach ciała). Wszystko fajnie do czasu, gdy spożywamy ilość węglowodanów zgodną z naszym zapotrzebowaniem a w naszych posiłkach przeważają węglowodany złożone. Problem zaczyna się w momencie, gdy dostarczamy wraz z dietą nadmiar węglowodanów, zwłaszcza cukrów prostych, obecnych w żywności wysoko przetworzonej (białe oczyszczone pieczywo, słodycze) oraz napojach (słodkie soki, nektary, napoje energetyczne czy gazowane, alkohol). W takiej sytuacji zmuszamy naszą trzustkę to intensywnej pracy (ciągłej produkcji insuliny, która pieczołowicie odprowadza glukozę do komórek). Przesycone glukozą komórki w pewnym momencie mówią: “Stop! Zmagazynowałyśmy wystarczająca ilość energii” i nie wpuszczają więcej glukozy. Wątroba przerabia glukozę w energię a jej nadwyżka magazynowana jest w komórkach tłuszczowych w postaci trójglicerydów, czego efektem jest powiększający się obwód brzucha. I tak żyjemy sobie w błogiej nieświadomości, przyjmując nadmiar cukru z pożywieniem, zmuszając biedną trzustkę do intensywnej pracy, przy okazji magazynując tłuszczyk na zimę 😉 W pewnym momencie komórki naszego ciała zaczynają być oporne na działanie insuliny (kluczyk-insulina nie może otworzyć zamka, by wpuścić do komórek glukozę) – w tej sytuacji mamy do czynienia z INSULINOOPORNOŚCIĄ, poziom glukozy we krwi pozostaje podwyższony (przyjmuje nieprawidłowe wartości widoczne na wynikach badań np. po określeniu w surowicy krwi stężenia glukozy na czczo). Stale utrzymujący się podwyższony poziom glukozy we krwi jest toksyczny i zagraża prawidłowemu funkcjonowaniu naszego organizmu. W związku z tym taka sytuacja jest sygnałem dla trzustki, aby ta produkowała jeszcze większe ilości insuliny (nadmiar insuliny we krwi prowadzi do HIPERINSULINEMII), która z jednej strony ratuje przed rozwojem cukrzycy typu 2 obniżając stężenie glukozy we krwi do wartości prawidłowych, ale z drugiej strony sprzyja tyciu, zaburza gospodarkę lipidową, sprzyja niealkoholowemu stłuszczeniu wątroby, zaburza pracę układu krwionośnego (nadciśnienie tętnicze, miażdżyca) oraz hormonalnego (jajników). Długotrwała nadprodukcja insuliny powoduje nadwyrężenie komórek beta trzustki, z czasem dochodzi do ich uszkodzenia i obumierania. A to już tylko jeden krok do rozwoju cukrzycy typu 2. Poza tym nadmiar insuliny we krwi (hiperinsulinemia) raz, że sprzyja tyciu (insulina jest odpowiedzialna za magazynowanie tłuszczu w tkance tłuszczowej) a dwa blokuje spalanie zgromadzonego już tłuszczu, przez co trudniej nam schudnąć. Nadmiar tkanki tłuszczowej natomiast zwiększa narastanie insulinooporności. Wchodzimy w błędne koło. Otyłość nasila insulinooporność a insulinooporność utrudnia chudnięcie.

Insulinooporność błędnie uznawana za chorobę, chorobą nie jest. A ponieważ chorobą nie jest nie wymaga, w opinii wielu lekarzy, leczenia. A TO DUŻY BŁĄD! Podjęcie właściwych działań profilaktycznych zaraz po zdiagnozowaniu problemu pomaga zapobiec rozwojowi poważnych chorób w przyszłości tj. cukrzyca typu 2, choroby sercowo-naczyniowe, nadwaga i otyłość, niealkoholowe stłuszczenie wątroby, obturacyjny bezdech senny, PCOS, niepłodność, niektóre nowotwory czy choroby neurodegeneracyjne (choroba Alzheimera). Specjalnie użyłam słowa “działania”, gdyż często spektakularne efekty daje już zmiana samego stylu życia – odpowiednia modyfikacja dotychczasowej diety oraz wprowadzenie nie obciążającej aktywności fizycznej do swojej codzienności a także wyregulowanie trybu dnia, zadbanie o prawidłową ilość snu oraz eliminacja stresorów. Czasem takie postępowanie może okazać się niewystarczające. W takim przypadku wykwalifikowany specjalista może zaproponować leczenie farmakologiczne. I nie ma co w tym temacie zwlekać. Jeśli nie chcesz doprowadzić do rozwoju cukrzycy typu 2 pora wprowadzić zmiany w swoich życiu i grzecznie przestrzegać zaleceń lekarza endokrynologa (obyś trafił na wykwalifikowanego specjalistę).

Jakie mogą być przyczyny insulinooporności?

  1. otyłość brzuszna – wywołana siedzącym trybem życia i wysokokaloryczną dietą bogatą w produkty o niskiej gęstości odżywczej i wysokim IG (żywność wysoko przetworzona zawierająca cukier rafinowany i tłuszcze trans, dania typu fast food, słodkie gazowane i niegazowane napoje, produkty z białej, oczyszczonej mąki) – tkanka trzewna wywołuje przewlekłe stany zapalne o niewielkim nasileniu oraz przyczynia się do nadmiernej produkcji przeciwstawnych do działania insuliny hormonów (kortyzolu, glukagonu, hormonu wzrostu, androgenów) – osłabiając tym samym wrażliwość komórek na działanie insuliny
  2. używki (palenie papierosów, nadmiar alkoholu)
  3. wiek (im jesteśmy starsi tym większe ryzyko wystąpienia insulinooporności)
  4. stres
  5. nieregularny tryb życia i snu
  6. niektóre leki (przeciwdepresyjne, przeciwpadaczkowe, antykoncepcyjne, hormony steroidowe)
  7. uwarunkowania genetyczne (występowanie cukrzycy typu 2 lub otyłości wśród członków najbliższej rodziny)
  8. choroby współtowarzyszące (otyłość, PCOS, choroby tarczycy, nadciśnienie tętnicze, dyslipiedemia)

Co istotne nie tylko osoby z nadwagą lub otyłością cierpią z powodu insulinooporności. Zaburzenia metaboliczne, w tym insulinooporność, występują także osób szczupłych, z prawidłową masą ciała (BMI < 25 kg/m²). Istnieje zjawisko jakim jest metaboliczna otyłość osób z prawidłową masą ciała (MONW – metabolic obesity in normal weight). U osób z MONW nadmiar tkanki tłuszczowej gromadzi się w okolicach talii, co sprzyja insulinooporności, pogorszeniu profilu lipidowego oraz wzrostowi ciśnienia tętniczego krwi.

Na co zwrócić uwagę? Jakie objawy powinny Cię zaniepokoić?

  1. nadmierna senność po posiłku (zwłaszcza węglowodanowym) – senność między posiłkami raportuje wielu pacjentów z insulinoopornością (w moim przypadku był to pierwszy sygnał, który skłonił mnie do wykonania badań – moja intuicja mnie nie zawiodła, gdyż wartości zarówno glukozy jak i insuliny na czczo były nieprawidłowe, wykonanie krzywej glukozowo-insulinowej potwierdziło insulinooporność i stan przedcukrzycowy)
  2. przyrost masy ciała zwłaszcza w obrębie brzucha – tyjemy mimo normalnej diety albo obserwujemy wzrost obwodów brzucha nawet przy prawidłowej masie ciała (warto raz na jakiś czas udać się do dietetyka w celu dokonania analizy składu ciała – takie badanie da nam obraz tego co się dzieje w naszym ciele, jaki jest % rozkład poszczególnych komponentów naszego ciała (mięśni, kości, tłuszczu, wody) i w jaki sposób rozdystrybuowana jest nasza tkanka tłuszczowa).
  3. hipoglikemia poposiłkowa – na skutek dużych wyrzutów insuliny po 2-3 h od  zjedzonego posiłku może nastąpić gwałtowny spadek glukozy we krwi, objawiający się kołataniem serca, drżeniem rąk, przyśpieszonym oddechem, uczuciem nieokreślonego lęku, napadowym uczuciem głodu, nadmierną potliwością
  4. “mgła” umysłowa – jesteśmy rozkojarzeni, ciężko jest nam zebrać myśli, skoncentrować się na konkretnej czynności, pojawia się zmniejszona wydolność fizyczna i intelektualna oraz problemy z pamięcią
  5. obniżenie nastroju – pojawia się rozdrażnienie
  6. przewlekłe zmęczenie
  7. bóle głowy – częste migreny i tzw. “ciężka głowa” (dokuczliwy ćmiący ból, nie pozwalający się na niczym skoncentrować)
  8. zmiany skórne – przebarwienia na skórze tzw. rogowacenie ciemne (zwłaszcza w okolicach karku oraz pach i pachwin) lub trądzik (zwłaszcza bolące, podskórne wypryski)
  9. uczucie zimna
  10. uczucie napuchnięcia i pogrubienia rysów twarzy (na skutek zwiększonej produkcji kwasu hialuronowego w tkance podskórnej)
  11. bóle stawów
  12. uczucie głodu – nawet w krótkim czasie po posiłku (mimo prawidłowego bilansowania posiłków nawet po 2 h od ostatniego posiłku ssało mnie w żołądku)
  13. ochota na słodycze
  14. trudność ze zrzuceniem nadprogramowych kilogramów
  15. hiperandrogenizacja (łojotok, trądzik, owłosienie lub łysienie typu męskiego)
  16. zaburzenia miesiączkowania
  17. wysokie wyniki glukozy na czczo
  18. cukrzyca w rodzinie

*objawy pogrubione to moje objawy przed zdiagnozowaniem IO

Pamiętaj, że do pewnego momentu IO może nie dawać żadnych objawów, dlatego tak bardzo ważna jest profilaktyka.

Kiedy jeszcze zbadać się pod kątem insulinooporności? Jeśli zdiagnozowano u Ciebie jedną z poniższych chorób:

  • choroba tarczycy i/lub choroba autoimmunologiczna (niedoczynność tarczycy, nadczynność tarczycy, wole, Hashimoto, choroba Gravesa-Basedova)
  • choroba nadnerczy (choroba Cushinga)
  • choroby wątroby
  • nadciśnienie tętnicze
  • pogorszony profil lipidowy (podwyższony cholesterol)
  • otyłość
  • choroba serca
  • PCOS
  • choroba Alzheimera

Pamiętaj, że kontynuowanie niezdrowego stylu życia (nieprawidłowa dieta, brak ruchu lub zbyt intensywna aktywność fizyczna, nadmierne odchudzanie lub przejadanie się, zaburzenia odżywiania, nieodpowiednia ilość snu czy nadmiar stresu) mogą nasilać insulinooporność . Większość objawów ustępuje po unormowaniu masy ciała i wprowadzeniu diety z niskim IG (zwłaszcza po wyeliminowaniu łatwo przyswajalnych węglowodanów) oraz umiarkowanej aktywności fizycznej.

W kolejnych artykułach opiszę jaką przeprowadzić diagnostykę pod kątem insulinooporności oraz przedstawię Wam zalecenia dietetyczne.

SPRAWDŹ CZY MASZ INSULINOOPORNOŚĆ I ROZWIĄŻ TEST