Grill na redukcji. Co jeść będąc na diecie?

Idąc na grilla masz teoretycznie dwie opcje. Zjeść wszystko na co masz ochotę bez względu na konsekwencje (w końcu jest impreza a do diety możesz wrócić jutro) albo nie jeść nic (w końcu jesteś na diecie i nie wypada przecież objadać się kiełbasą – trzeba zrezygnować z wszelkich przyjemności do czasu ukończenia diety). Otóż NIE! Nie tędy droga. Żadna ze skrajności nie jest dobra. Masz zatem jeszcze trzecią i czwartą opcję. Możesz nie pójść wcale (nie ulegniesz pokusom i wytrwasz w założeniach diety). Tej opcji także nie polecam. Bycie na redukcji albo na diecie (w domyśle leczniczej) nie wiąże się z zamknięciem na cztery spusty w domu i całkowitym odizolowaniem od społeczeństwa oraz rezygnacją z wszelkiego rodzaju imprez, świąt i spontanicznych wypadów na miasto. Najbardziej optymalną jest opcja czwarta. Przyjmujesz zaproszenie. Jeszcze przed rozpoczęciem jedzenia planujesz co i ile zjesz. Wybierasz najzdrowszą możliwą opcję. Dla spokojnej głowy możesz zdecydować się na  grillowaną pierś z kurczaka (zamarynowana dzień wcześniej będzie soczysta a nie wiórowata) a jeśli chcesz zaszaleć to wybierz kawałek karkówki albo kiełbaskę (serio nie spuchniesz od jednej kiełbasy 😉 ). Dobrą opcją będą też szaszłyki. Do tego przynajmniej pół talerza warzyw (najlepiej surowych, ale grillowane też będą ok). Nie zapychaj się chlebem. Kawałek lub dwa (w zależności od  Twojego CPM) w zupełności wystarczą. A do tego woda i znasz już przepis na udanego grilla 🙂 Jeśli gospodarz lubuje się w tradycyjnie tłustej polskiej kuchni i raczej nie uraczysz warzyw na jego stole nic nie stoi na przeszkodzie w przygotowaniu michy surówki oraz kilku szaszłyków, które śmiało możesz zabrać ze sobą na spotkanie. Być może da to do myślenia gospodarzowi, aby następnym razem obok boczku położył też cukinię i kawałek kurczaka 😉

Co stanowi największy problem podczas grillowania kiedy jesteś na redukcji?

Na tego typu spotkaniach towarzyskich (nie tylko grillu, ale urodzinach, wszelkiego rodzaju imprezkach czy spontanicznych wyjściach na miasto) największy problem stanowi nie to co zjesz a ILE zjesz oraz to jakimi trunkami się uraczysz. Kawałek karkówki z furą surówki i kawałkiem białego chleba popite wodą może być lepszą opcją niż dwie duże piersi z kurczaka z dwoma kawałkami razowego chleba i dwoma/trzema piwkami. Ale uwaga. To zależy. Od Twojego wyjściowego CPM, stanu zdrowia, aktywności fizycznej i Twoich relacji z jedzeniem. Co z tego, że wybierzesz chudsze mięso i razowe pieczywo jeśli zapomnisz o warzywach a całość przepijesz piwem (0,5 l dostarcza ok. 250 kcal i aż 19 g węglowodanów). Ilość spożytych kalorii może Cię zaskoczyć (rzuć okiem na zdjęcie).

A kalorie to przecież nie wszystko. Oczywiście korzystniejszą opcją pod względem zdrowotnym będzie opcja druga po usunięciu z menu alkoholu i po dodaniu porządnej porcji surowych warzyw. Ale w żywieniu nic nie jest czarne albo białe. Jeśli jesteś na redukcji i chcesz przyoszczędzić na kcal i tłuszczu albo Twój profil lipidowy woła o pomstę do nieba wybierz drób i warzywa, jeśli masz insulinooporność lub cierpisz na cukrzycę zrezygnuj z jasnego pieczywa i wybierz razowe, jeśli jesteś zdrowym, aktywnym człowiekiem, ba! nawet jesteś na redukcji śmiało możesz zjeść karkówkę z kopą warzyw i jasnym pieczywem, ale zrezygnuj z alkoholu – to jedynie źródło niepotrzebnych kalorii.

Zachowując umiar i zdrowy rozsądek możesz się dobrze bawić korzystając jednocześnie z uroków grillowania.

Na co zwrócić uwagę idąc na grilla, będąc na redukcji?

  • zaplanuj to ile zjesz jeszcze zanim nałożysz sobie na talerz
  • zjedz tyle, aby się najeść, ale nie przejeść
  • jeśli jesteś na specjalistycznej diecie zadbaj o swój żołądek we własnym zakresie (nie każdy gospodarz zadba o dobór odpowiednich dla Ciebie produktów)
  • nie rezygnuj z jedzenia całkowicie, ale wybieraj najlepszą możliwą opcję (poczucie straty nie pomoże Ci zbudować dobrych relacji z jedzeniem)
  • w miarę możliwości zadbaj o jakość serwowanych na grillu produktów (przyda Ci się umiejętność czytania ze zrozumieniem etykiet)
  • uwzględnij grillowanie w swoim jadłospisie, zastępując jeden posiłek np obiad, który jest zazwyczaj najbardziej kalorycznym posiłkiem w ciągu dnia, potrawami z grilla (skomponuj go w pełnowartościowy posiłek składający się białka, tłuszczów, węglowodanów i błonnika)
  • nie zapominaj o warzywach – niech stanowią połowę Twojego posiłku
  • na deser wybierz świeże owoce oraz orzechy
  • zrezygnuj z alkoholu a do picia wybieraj wodę (jej nijaki smak możesz wzbogacić w cytrynę, limonkę, miętę, truskawki)
  • nie zapominaj o aktywności – min. 6 tyś kroków (optymalnie 10 tyś.) dziennie plus spontaniczna aktywność fizyczna pozwoli Ci cieszyć się zdrowiem przez długie lata i ułatwi redukcję tkanki tłuszczowej

Uzbrojona w moje rady śmiało możesz skorzystać z opcji grill and fun. Dzisiaj byłam na imieninowym grillu. Z moją insulinoopornością to nie lada wyzwanie. Kawałek kurczaka, jedna biała, domowej roboty kiełbaska, kromka pełnoziarnistego chleba oraz surówka z sezonowych warzyw z sosem vinegret. A na deser truskawki. Do picia woda z miętą. To moje menu. Da się? Da się!

Przyjemnego grillowania kochani 🙂

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!

Facebook
Facebook
Instagram