Dlaczego nie mogę schudnąć?

Odżywiasz się zdrowo, ćwiczysz i nadal brak efektów? Jeśli kiedykolwiek podjąłeś próbę zrzucenia nadprogramowych kilogramów, z pewnością wiesz, że nie jest to łatwa sprawa. Wszechobecny chaos informacyjny nie ułatwia zadania. Samo redukcja kalorii to zdecydowanie za mało, by podejść świadomie do tematu odchudzania.

Być może po zakończonej diecie kilogramy wróciły jak bumerang albo czujesz, że jesteś na diecie całe swoje życie, chudnąc i tyjąc naprzemiennie. A może nie możesz schudnąć ani grama? Co więcej! Czujesz, że puchniesz po liściu sałaty! Albo po kilku dniach stosowania diety odpuszczałeś ją sobie i wracałeś do starych nawyków? To frustrujące, prawda?

Poznaj 7 najczęstszych powodów, przez które nie możesz schudnąć:

  1. Dla mnie pierwsza i najważniejsza sprawa to brak świadomości na temat swojego stanu zdrowia – niedoczynność tarczycy, insulinooporność, PCOS, zespół metaboliczny, depresja czy zespół Cushinga mogą utrudniać odchudzanie, zwłaszcza niezdiagnozowane czy nieprawidłowo leczone. Przed rozpoczęciem walki o smuklejszą sylwetkę warto zrobić podstawowe badania biochemiczne, na podstawie których łatwiej będzie dobrać odpowiednią dietoterapię a w niektórych przypadkach także (a może przede wszystkim?) leczenie farmakologiczne. Należy też pamiętać, że regularne przyjmowanie niektórych leków, może utrudniać odchudzanie
  2. Przyjmujesz za mało kalorii w ciągu dnia (zbyt duże restrykcje kaloryczne w diecie) – jedząc poniżej swojej podstawowej przemiany materii, organizm wchodzi w tryb oszczędzania, włącza mechanizmy obronne, obniża tempo podstawowej przemiany materii, mające na celu zgromadzenie zapasów energii na “czas głodu”. Przy długotrwałym i restrykcyjnym deficycie kalorycznym organizm jest zmuszony do wykorzystania swoich rezerw energetycznych, czyli zamiast spalać tkankę tłuszczową, “trawi” własne mięśnie, aby zrekompensować zbyt małą dostarczaną mu ilość energii. Im mniejsza masa mięśniowa tym wolniejszy metabolizm a po 2-3 miesiącach waga stoi w miejscu (dobrym zabiegiem w tym momencie jest podniesienie kaloryczności, aby pchnąć redukcję w dobrą stronę). Zbyt drastyczne restrykcje żywieniowe wywołują rozdrażnienie, zmęczenie, pogorszenie samopoczucia, spadek sił witalnych i motywacji, problemy z cerą, paznokciami i włosami oraz jelitami. Cierpi na tym nie tylko Twoje ciało, ale i psychika. Szczerze powiedziawszy gra nie jest warta świeczki. Jeśli w tym czasie osiągnąłeś wymarzoną wagę, przerywasz dietę i wracasz do poprzedniej kaloryczności a wtedy dopada Cię jo-jo. Ze względu na obniżony metabolizm Twój organizm nie jest w stanie przetworzyć całej energii a jej nadmiar odkłada się w postaci tkanki tłuszczowej. Twoja waga rośnie i nierzadko znacznie przewyższa wynik wyjściowy.
  3. Przyjmujesz za dużo kalorii – nawet jeśli odżywiasz się zdrowo, ale jesz za dużo (powyżej swojego całkowitego zapotrzebowania na energię), tyjesz. Przyrządzanie zdrowych sałatek, fit obiadów czy koktajli nie gwarantuje utrzymania smukłej sylwetki ani tym bardziej chudnięcia. Zastrzyk dobrych tłuszczów, witamin, minerałów i antyoksydantów z całą pewnością przyczyni się do poprawy Twojego samopoczucia i wyglądu włosów, skóry czy paznokci, ale podjadanie zdrowych przekąsek między posiłkami albo nadmiar nawet najzdrowszych dodatków do posiłków tj, orzechy, nasiona chia, czy suszone owoce może spowodować, że suma kalorii spożytych w ciągu całego dnia będzie większa niż zapotrzebowanie Twojego organizmu na energię. Dobrym rozwiązaniem jest w tej sytuacji prowadzenie dzienniczka żywieniowego, który pozwoli Ci kontrolować ilość przyjętych w ciągu dnia kalorii.
  4. Niewłaściwy rozkład makroskładników w diecie – dieta redukcyjna nie wiąże się wyłącznie z eliminacją z diety określonej ilości kalorii. Ale co ważniejsze, aby skutecznie schudnąć należy ustalić odpowiedni rozkład makroskładników w diecie, który może zwiększyć efektywność odchudzania! Każdy z nas jest inny. Uwzględniając udział poszczególnych makroskładników w diecie powinieneś wziąć pod uwagę przede wszystkim swoją aktywność fizyczną oraz stan zdrowia. Większy udział węglowodanów w diecie jednemu będzie sprzyjać, drugiemu wręcz przeciwnie. Jeśli nie wiesz jak to zrobić, może Ci się przydać pomoc specjalisty.
  5. Wybierasz produkty kiepskiej jakości – nie da się ukryć, że jogurt jogurtowi nie równy, a fit płatki to nie synonim zdrowia i szczupłej sylwetki. W wielu produktach spożywczych możesz znaleźć cukier, ogromne ilości cukru, nawet w tych pozornie zdrowych jak: “woda” smakowa, produkty mleczne a zwłaszcza owocowe jogurty, serki homogenizowane i deserki na bazie mleka, płatki śniadaniowe, pieczywo (zwłaszcza ciemnobrązowe z dodatkiem słodu jęczmiennego), suszone owoce, orzechy (zwłaszcza mieszanki), wędliny, mrożonki czy herbatki dla dzieci (granulowane to 90 g cukru w 100 g produktu!). Cukier w produktach spożywczych podstępnie kryje się pod wieloma nazwami a nadmiar w diecie nie tylko sieje spustoszenie w Twoim organizmie, ale może zniweczyć misternie ułożony jadłospis redukcyjny. Co więcej. Często pod przykrywką zdrowych produktów tj. fit produkty o obniżonej zawartości tłuszczu czy gotowe produkty bezglutenowe kryją się wszelkiego rodzaju słodzidła, konserwanty, sztuczne barwniki i aromaty oraz inne E dodatki, które z całą pewnością nie służą Twojemu zdrowiu.
  6. Źle określone cele – skupiasz się na cyferkach na wadze, chcesz schudnąć określoną ilość kilogramów albo centymetrów w pasie w określonym czasie, a gdy efekty odchudzania są niezadowalające albo co gorsza nie udało Ci się osiągnąć zamierzonego celu, czujesz złość, frustrację i rzucasz dietę, wracając do starych nawyków żywieniowych. Nie dostrzegasz jednak innych korzyści, jakie dała Ci dieta redukcyjna: zmiana stylu życia, lepsze samopoczucie, poprawa parametrów biochemicznych, ładniejsza cera, więcej energii, mniejsze obwody czy luźniejsze spodnie. Stawianie przed sobą nierealnych oczekiwań także może rodzić frustrację. Jeśli do tej pory Twoja aktywność fizyczna ograniczała się wyłącznie do spaceru do samochodu, raczej ciężko będzie Ci się przestawić na bardzo aktywny tryb życia np. na  siłownię 5 razy w tygodniu. Podobnie jest ze zmianą odżywiania. Jeśli do tej pory raczej kiepsko się odżywiałeś, nie oczekuj od siebie, że w jednym tygodniu zmienisz wszystkie swoje złe nawyki jednocześnie. Lepiej jest określić kilka mniejszych celów, realnych, mierzalnych i dających się określić w czasie, które stopniowo będziesz realizować, niż rzucać się na głęboką wodę. Doceniaj małe zmiany np. to, że pijesz więcej wody czy ćwiczysz 30 minut w ciągu dnia a Twoja motywacja wzrośnie.
  7. Myślisz zero-jedynkowo – albo jesteś na diecie i trzymasz się wszelkich zaleceń w 100% i nie pozwalasz sobie na żadne odstępstwa albo uznajesz, że cały wysiłek poszedł na marne. Zjadłeś batonika, który nie był uwzględniony w jadłospisie, uznajesz, że zaprzepaściłeś dietę. Każde odstępstwo uznajesz za porażkę, poddajesz się i przerywasz dietę, dochodząc do wniosku, że wszystko stracone i wracasz do starych nawyków albo co gorsza objadasz się. Skoro już przerwałeś dietę to jesz kolejne słodycze, które zapijasz colą, z odgórnym postanowieniem, że od jutra znów zaczynasz się odchudzać. Dzielisz produkty na dobre i zakazane, a po sięgnięciu po te drugie czujesz wyrzuty sumienia, a te z kolei prowadzą do nadmiernego przejadania się. Zaczynasz traktować jedzenie jak pocieszyciela w niedoli, kilogramy lecą w górę a Twoje samopoczucie wręcz przeciwnie i błędne koło się zamyka. Powrót na właściwe tory już nie jest taki łatwy.

Jakie mogą być jeszcze inne powody? Za mała lub za duża aktywność fizyczna, nieregularne posiłki, nadmiar alkoholu w diecie, stres, brak snu, asertywności (zwłaszcza na imprezach rodzinnych) i motywacji to nie są sprzymierzeńcy w odchudzaniu. Pamiętaj, że odchudzanie to długi proces po lepsze zdrowie, wygląd i samopoczucie. Efekty w postaci utraty masy ciała nie przyjdą z dnia na dzień. Wymagają regularnej pracy nad zmianą swoich dotychczasowych nawyków i zmiany myślenia na temat odchudzania.