Dlaczego diety cud nie działają?

Do rozpoczęcia lata pozostały niecałe 2 miesiące. Wszędobylskie reklamy oferujące diety cud i szybką utratę wagi atakują nas z każdej strony, zachęcając do skorzystania z niezwykle atrakcyjnej metody utraty niechcianych kilogramów jaką jest dieta 1000-1200 kcal. Jeśli skusisz się na jej zakup schudniesz nawet 15 kg w 2 miesiące !? Przyspieszysz swój metabolizm, odtrujesz swój organizm z zanieczyszczeń i toksyn, wzmocnisz odporność i spalisz nadmiar tkanki tłuszczowej nawet w nocy!!! Magic. Wbijesz się w bikini, pokażesz efekt wow a potem sruuuuuu z powrotem przywitasz swoją dawną, cięższą ja w rozmiarze + size z nadbagażem w postaci 5 kg. Ale o tym już nikt Ci nie powie. A nie o taki efekt Ci chodzi, prawda?

Już samo przetrwanie na diecie 1200 kcal będzie dla Ciebie gehenną. Chwilowa nagroda w postaci mniejszej Ty nie zrekompensuje Ci złego samopoczucia trwającego przez cały okres diety, ani zwiększonego uczucia głodu, ani wiecznej frustracji, złości i rozdrażnienia, ani wypadających garściami włosów, łamiących się paznokci, anemicznej i przesuszonej skóry, ani permanentnego zmęczenia, ospałości i ostatecznie bezsenności, ani braku skupienia i kłopotów z pamięcią, ani stanów lękowych, depresyjnych i przygnębienia, ani spadku libido, osłabienia wzroku czy spadku gęstości kości. Mówiąc w skrócie. BĘDZIESZ GŁODNA, ZŁA, SMUTNA i ZESTRESOWANA. A gdy skończy się dieta będziesz marzyć jedynie o jednym. O JEDZENIU. Powróciwszy do swoich starych nawyków i starej kaloryczności szybko zaczniesz przybierać na wadze. Ostateczny efekt diety cud to nie szczupła i zgrabna sylwetka a nadwyżka kilogramów w postaci oponki na brzuchu i problemy ze zdrowiem !!!

Co to są diety niskokaloryczne?

To wszystkie diety, których założeniem jest przyjmowanie kalorii poniżej podstawowej przemiany materii (temu zagadnieniu poświęcę osobny artykuł), ale mówiąc w skrócie. Podstawowa przemiana materii (PPM) to minimalna ilość energii niezbędna do funkcjonowania Twojego organizmu (podtrzymania pracy wszystkich narządów i układów), gdy leżysz i nic nie robisz. Skoro jest niezbędna to NIGDY NA WŁASNĄ RĘKĘ NIE PRZYJMUJ MNIEJ KALORII OD SWOJEJ PPM !!!

Dlaczego odradzam diety niskokaloryczne?

Wszystkie diety niskokaloryczne (poniżej PPM) są restrykcyjne, niedoborowe w składniki mineralne i witaminy, zaburzają równowagę metaboliczną, hormonalną, biochemiczną i trawienną naszego organizmu oraz w dłuższej perspektywie stanowią dla niego poważne zagrożenie.

Gdy przez dłuższy czas dostarczamy mniej energii niż potrzebuje nasz organizm do prawidłowego funkcjonowania to jest to dla niego sygnał, że nadchodzą ciężkie czasy i pora przełączyć się na tryb „oszczędzanie”. Organizm nie rozróżnia głodu na świecie od świadomego odchudzania. Brak podaży odpowiedniej ilości energii jest równoznaczny z uruchomieniem naturalnych mechanizmów obronnych, które mają mu pomóc przetrwać ciężkie czasy. Uruchomienie tych mechanizmów jest uwarunkowana ewolucyjnie. W dawnych czasach w okresie dobrobytu organizm gromadził tkankę tłuszczową, z której korzystał w czasach, gdy pożywienia brakowało. Dlatego teraz, gdy jesteś na diecie niskokalorycznej uruchamia te same mechanizmy, broniąc się przez zagłodzeniem.

Zmęczenie, brak energii, senność i ospałość to reakcja obronna przed zbyt dużą aktywnością. Jeśli mniej się ruszamy to mniej wydatkujemy energii na „zbędne” rzeczy jak praca mięśni. Praca mięśni wymaga nakładów dużej ilości energii. Jeśli ograniczymy do minimum pracę mięśni, zaoszczędzoną energię organizm spożytkuje na inne niezbędne potrzeby (pracę mózgu, serca i innych narządów).

Przy długotrwałych dietach niskokalorycznych mogą pojawić się zaburzenia hormonalne – u kobiet zaburzenia cyklu menstruacyjnego a u mężczyzn spadek testosteronu – jeśli „panuje głód na świecie” to jest to jest to jasna informacja dla naszego organizmu, że obecnie nie istnieją sprzyjające warunki na wydanie potomstwa. Niewystarczającą podaż węglowodanów w diecie (poniżej 150 g/d) osłabi też pracę tarczycy (zaburzy konwersję T4 do T3).

Pogorszenie stanu skóry, włosów i paznokci to reakcja na pojawiające się niedobory witamin i składników mineralnych w diecie. Wszelkie brakujące składniki organizm zaczynie pobierać z własnych mięśni, kości i organów.

Głodówka to ogromny stres dla organizmu. Kortyzol (hormon stresu) w przedłużającym się stresie produkowany jest niemal przez cały czas a ponadto sprzyja przyrostowi tkanki tłuszczowej.

W miarę przedłużającej się głodówki pojawiają się problemy z leptyną (hormonem sytości), a pogłębiająca się leptynooporność będzie zbierać swoje żniwa jeszcze długo po zakończonej diecie.

Na diecie niskokalorycznej zwiększa się nasz apetyt i wyostrzają zmysły. Nie jest tajemnicą, że na diecie czekolada bardziej pachnie.

Wyostrzone zmysły, ciągłe uczucie głodu, zmęczenie i stres w końcu spowoduje, że przerwiesz dietę i zwyczajnie rzucisz się na jedzenie. A musisz pamiętać, że każdą, nawet najmniejszą nadwyżkę kaloryczną organizm odłoży w postaci tkanki tłuszczowej. Organizm gromadząc zapasy przygotowuje się na trudne czasy w przyszłości, bo nie wie kiedy znów mu zafundujesz deficyt kaloryczny.

Zatem wszystkie diety cud działają destrukcyjnie na nasze ciało. Wytrącają organizm ze stanu homeostazy. Powrót do „normalności” po kolejnej niskokalorycznej diecie jest z każdym razem trudniejszy. A schudnięcie po takich zabiegach zajmuje zdecydowanie więcej czasu. Efekt w postaci spektakularnej utraty masy ciała jest szybki, ale krótkotrwały i zawsze kończy się mniejszym lub większym efektem jo-jo i problemami ze zdrowiem.

Czym kuszą nas reklamy diet 1200 kcal?

Szybką i dużą utratą wagi. To prawda, że na początku kilogramy będą spadać jak szalone. Po kilku dniach waga się zatrzyma a Ciebie dopadną wszystkie negatywne skutki stosowanej diety cud wymienione powyżej (więcej na temat konsekwencji ze stosowania głodówek przeczytasz tu). Ale żeby ostudzić entuzjazm warto sobie uświadomić, że utracone kilogramy to tylko woda, glikogen mięśniowy i resztki zalegające w naszych jelitach, następnie organizm sięgnie do swoich rezerw energetycznych i w pierwszej kolejności zacznie spalać własne mięśnie (do ich obsługi wymagana jest duża ilość energii, dlatego trzeba się ich pozbyć). Mniejsza ilość tkanki mięśniowej to niższe PPM. A niższe PPM to wolniejszy metabolizm. Dieta niskokaloryczna i niedoborowa w węglowodany zaburza metabolizm tłuszczów. W konsekwencji powstają ciała ketonowe, które co prawda pobudzają nasz ośrodek sytości przez co nie czujemy głodu, ale przedłużający się wysoki poziom ciał ketonowych w organizmie działa destrukcyjnie na nasze neurony (pojawiają się problemy z koncentracją i pamięcią), których nie jesteśmy w stanie odbudować.

Co proponuję zamiast diety 1200 kcal?

Łagodny deficyt kaloryczny na poziomie 200 – 300 kcal, codzienną umiarkowaną aktywność fizyczną i stopniową zmianę nawyków żywieniowych. Aby efekt był trwały konieczna jest zmiana nawyków żywieniowych. Według mnie efekt jest skuteczny, jeżeli jesteśmy w stanie utrzymać go długoterminowo. A długotrwałe stosowanie diet niskokalorycznych może doprowadzić do efektu przeciwnego niż oczekiwany. Nie traktujmy diety jak coś przejściowego a sposób żywienia na całe życie.

Zawsze masz wybór. Możesz trzymać się pewnych zasad przez jakiś czas, nie ucząc się niczego nowego, schudnąć szybko, ale na krótko i pozostać z niczym. A możesz do tematu podejść racjonalnie, stopniowo zmieniając swoje nawyki żywieniowe co gwarantuje Ci długotrwały efekt. Wybór należy o Ciebie.

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!

Facebook
Facebook
Instagram