Czy cukier uzależnia?

Lubisz słodycze? Ja też! Kiedyś aż za bardzo. Ta miłość była tak wielka, że obecnie stoję o jeden krok od cukrzycy. Tak kochani insulinooporność to nie żarty. Bez zmiany diety i trybu życia już dawno skończyłabym na insulinie.

Czy zrezygnowałam ze słodyczy? I tak i nie. Nie kupuję już sklepowej bomby cukrowo-tłuszczowej, ale nadal pozwalam sobie na słodkie małe co nieco. Nadal jestem „uzależniona” od gorzkiej czekolady 🙊 To moja zguba i wielki nałóg, z którym nadal walczę, ale w tej nierównej walce na chwilę obecną przegrywam 😉 czasem pozwalam sobie na domowe łakocie. Pilnuję niskiego ŁG i delektuję się słodkim smakiem wegańskiego brownie lub domowej nutelli.

Nie kupuję sklepowych ciast, ciastek, wafelków, batonów i innych śmieciowych słodyczy naładowanych rafinowanym cukrem i tłuszczem, których idealne proporcje działają na nasze zmysły, powodując, że chcemy ich więcej i więcej.
W zamian przeglądam internet w poszukiwaniu nowych, zdrowych, słodkich smaków. 

SKĄD SIĘ BIERZE OCHOTA NA SŁODYCZE?

🍩Jedzenie słodyczy pobudza nasze kubki smakowe na języku oraz aktywuje ośrodki nagrody w naszym mózgu w skutek czego wzrasta poziom dopaminy i serotoniny – hormonów szczęścia odpowiedzialnych za odczuwanie przyjemności.

🍩Jedzenie staje się naszym pocieszycielem. Sięgamy po słodycze po ciężkim dniu, aby się zrelaksować. Jemy słodycze, gdy jesteśmy smutni, źli lub rozdrażnieni. Jemy, aby rozładować złość i frustrację oraz poczuć natychmiastową ulgę. Słodycze często są utożsamianie z przyjemnością. Przyjemność ze spożywania słodyczy daje nam odprężenie, przynosi ulgę dlatego z czasem może przerodzić się w uzależnienie. Im więcej spożywamy słodyczy tym większą mamy na nie ochotę i trudniej jest nam z nich zrezygnować. Zwiększa się nasza tolerancja na słodki smak.

🍩Cukier daje szybkie ukojenie. Czujemy się szczęśliwsi po zjedzeniu czegoś słodkiego. Ale to złudne i krótkotrwałe uczucie. Szybko odczuwamy potrzebę ponownego zjedzenia czegoś słodkiego. W ten sposób wpadamy w cukrową pułapkę a jedzenie słodyczy staje się naszym nawykiem.

🍩Odzyskiwanie kontroli nad słodyczami jest długotrwałym i złożonym procesem, który należy rozpocząć od określenia przyczyn podjadania, gdyż niejednokrotnie jest ich kilka. Spożywanie słodyczy może dotyczyć sfery fizjologicznej (nieregularne jedzenie, zbyt mała kaloryczność diety, działania naszej gospodarki hormonalnej czy pracy neuroprzekaźników) lub psychicznej (nawyków żywieniowych, emocji). Nierzadko obejmuje dwie strefy jednocześnie. 

Czy cukier uzależnia? Czy działa na nas jak narkotyk?

Nie do końca się zgodzę ze stwierdzeniem, że cukier uzależnia bardziej niż kokaina. Po odstawieniu cukru nie trzęsą nam się ręce ani nie doznajemy halucynacji. Ochota na słodycze może być na tle fizjologicznym (odczuwamy głód dlatego organizm domaga się łatwo przyswajalnej energii). Jemy słodycze także w celu zaspokojenia potrzeb emocjonalnych a często jedzenie emocjonalne staje się naszym nawykiem (powstaje w naszym mózgu ścieżka: smutek -> ciastko -> szczęście, która utrwala się coraz mocniej za każdym razem, gdy powtarzamy schemat). Jemy, aby się pocieszyć albo rozładować negatywne emocje (złość, frustrację smutek). Nasz mózg interpretuje jedzenie słodyczy jako nagrodę (wydzielana podczas jedzenia słodyczy serotonina daje nam uczucie szczęścia). Nasz mózg koduje i zapamiętuje: słodycze -> nagroda a często powtarzana czynność staje się naszym nawykiem a nie uzależnieniem. Takim samym jak mycie zębów czy wiązanie sznurówek.

Należy naprawić relacje ze słodyczami. Nauczyć nasz mózg kodowania w inny sposób. Zmieniając ścieżki neuronowe nadpisujemy stare nawyki nowymi.

Inną przyczyną objadania się słodyczami może być zaburzony mechanizm samoregulacji, czyli trudności w kontrolowaniu ilości przyjmowanego pokarmu, szczególnie w sytuacji, gdy jest go w nadmiarze (zbyt
duży i zbyt łatwy dostęp do słodyczy) lub gdy odbywa się poza naszą świadomością np. podczas oglądania telewizji, w miłym towarzystwie czy przy alkoholu. Ale najczęściej jedzenie słodyczy jest zwyczajnie koniecznością zaspokojenia potrzeby fizjologicznej – głodu.

Należy znaleźć przyczynę podjadania słodyczy i ją wyeliminować.

I na koniec mam dobrą wiadomość. Przy zdrowej i zbilansowanej diecie jest też miejsce na słodycze 🙂 Zdecydowanie łatwiej jest przyjąć fakt, że mogę zjeść coś słodkiego raz na jakiś czas niż nigdy. Wtedy tworzymy dobre relacje ze słodyczami. Odzyskujemy nad nimi kontrolę. Jesteśmy w stanie jeść słodycze sporadycznie, bez presji i konieczności zaspokojenia potrzeby na słodkie. Jemy kiedy chcemy a nie wtedy, gdy musimy.

Przejściowym etapem naprawy relacji ze słodyczami może być przygotowywanie domowych słodyczy. Koniecznie odwiedź zakładkę przepisy. Znajdziesz tam ciekawe pomysły na proste i smaczne desery z niskim indeksem glikemicznym.

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!

Facebook
Facebook
Instagram