Czym kierować się przy wyborze dietetyka?

Długo się zastanawiałam czy opublikować Wam dzisiejszy artykuł, gdyż nie jestem zwolenniczką robienia we własne gniazdo, ale odwiedziłam w ostatnim czasie kilkadziesiąt profili różnego rodzaju „speców” od żywienia i powiem Wam szczerze, że w pewnym momencie pękło coś we mnie i przelała się czara goryczy. Odwiedziłam i poobserwowałam osoby mniej i bardziej znane, które naprawdę znają się na żywieniu oraz osoby, którym się wydaje, że się znają z akcentem na wydaję się. Byli to nie tylko dyplomowani dietetycy, ale wszelkiego rodzaju doradcy żywieniowi, trenerzy personalni, trenerzy żywienia, konsultanci wellness, specjaliści żywienia, dietcoache oraz osoby, które schudły i przeszły spektakularne metamorfozy w krótszym bądź dłuższym przedziale czasowym. Wszystkich łączy jeden mianownik. Mianowicie czują silną potrzebę uświadamiania społeczeństwa w sprawach dotyczących odchudzania i zdrowego odżywiania. A ponieważ internet przyjmuje wszystko jesteśmy zalewani morzem (szambem?) niespójnych, często sprzecznych informacji. Na nasze nieszczęście wiele z tych informacji to wierutne brednie i wyssane z palca mity powtarzane na licznych forach, grupach dyskusyjnych i w komentarzach w całym net światku przez przekonane do ich prawdziwości osoby. Oddzielenie prawdy od mitu jest niezwykle trudne dla laika w temacie zdrowego i racjonalnego odżywiania. Jest to dla mnie całkowicie zrozumiałe. Ale warto podjąć odrobinę wysiłku i poszukać wiarygodnych źródeł informacji. Warto też sobie uświadomić, że wielokrotnie powtarzany mit nie stanie się prawdą. Tak to nie działa!

Często mianem żywieniowego guru określani są Ci leaderzy z fit światka, których „autorytet” potwierdzany jest każdego dnia tysiącem lajków i setką komentarzy pod opublikowanym przez niego postem. W większości przypadków bynajmniej ilość lajków nie idzie w parze z rzetelną, naukową wiedzą.

Osoba prezentująca swoją wiedzę poprzez bloga, social media czy w realu powinna brać pełną odpowiedzialność za swoje słowa i czyny. I chociaż konstruktywna dyskusja przy użyciu racjonalnych argumentów potwierdzonych w świecie nauki zgodna z AKTUALNYM stanem wiedzy jest jak najbardziej ok tak przedstawianie argumentów z dupy tylko po to, aby udowodnić swoje racje już nie. Co więcej. Działanie na szkodę drugiej osoby, oferowanie cudów na kiju, spektakularnych metamorfoz z fajerwerkami, naciąganie na diety cud, mamienie ulotną wizją szczupłej sylwetki i pięknego wyglądu kosztem zdrowia, dobrego samopoczucia i dobrych relacji z jedzeniem jest NIEETYCZNE!!! Usługi dietetyczne typu „jak schudnąć 5 kg w tydzień” oraz produkty rzekomo ułatwiające odchudzanie (turbo spalacze), oczyszczające organizm (detoksy) oraz suplementy cud miód na wszystko i na nic nigdy nie były i nigdy nie będą ani bezpieczne ani skuteczne ani racjonalne. To jeden wielki bullshit. A dojście do równowagi po tych wszystkich cudownych kuracjach może zająć kilka miesięcy.

Ale wśród tego całego informacyjnego szlamu istnieją perełki, prawdziwi specjaliści w swojej dziedzinie, którzy po pierwsze dzielą się rzetelną wiedzą popartą dowodami naukowymi (evidence-based medicine). Po drugie stale uaktualniają swoją wiedzę, a nie dzielą się informacjami z zamierzchłych czasów. Po trzecie działają etycznie i zgodnie ze swoimi kompetencjami (nie wchodzą w kompetencje innego specjalisty), nie udzielają informacji na temat, na który nie maja bladego pojęcia albo co gorsza opierają się na informacjach z mało rzetelnych źródeł! Po czwarte zajmują się przede wszystkim dietoterapią i dietoprofilaktyką a nie kupczeniem. Stawianie suplementacji ponad zdrowy styl życia skreśla taką osobę z listy specjalistów godnych zaufania. Podobnie w przypadku oferowania bardzo restrykcyjnych diet oraz tzw. diet spod biurka, czyli gotowców, jednakowych dla wszystkich, za kusząco niską cenę. Dodatkowym atutem jest fakt, jeśli do tej pory nie uderzyła im sodówka do głowy. Gdyż brylowanie w social mediach nie koniecznie idzie w parze z dobrem pacjenta.

Omijajcie herezje i fanatyków żywieniowym szerokim łukiem. Ortodoksja i skrajności nigdy nie prowadzą do niczego dobrego. Słuchajcie zdrowego rozsądku. Pytajcie o źródła. Szukajcie autentyczności! Zarabianie na czyjejś naiwności, niewiedzy i nadziejach jest obrzydliwe. Nie ma dla nich usprawiedliwienia. Dlatego proszę Was o rozwagę, bo to od Was zależy poczytność takiej osoby.

Facebook
Facebook
Instagram