Czy warto skorzystać z pomocy dietetyka?

Czy warto skorzystać z pomocy specjalisty od żywienia jeśli w internecie znajduje się mnóstwo darmowej wiedzy? Cała masa blogów o odchudzaniu i zdrowym odżywianiu, darmowe przepisy i jadłospisy, motywacyjne filmiki i grupy wsparcia są na wyciągnięcie ręki. Wszechobecni „eksperci” zalewają nas wiedzą i spieszą z „dobrą radą”. Wystarczy jedynie po nią sięgnąć i już jesteśmy oświeceni. Wiemy co i jak trzeba zrobić, aby schudnąć, przejść na „zdrowszą” stronę mocy lub okiełznać chorobę. Ba! Co więcej. Możemy otrzymać diagnozę i interpretację naszych wyników badań od internetowych „speców od odchudzania”. Możemy zatem zadziałać od razu. Bez konieczności umawiania się na wizytę do specjalisty, wypełniania ankiet i tabelek, spowiadania się jakiejś obcej babie ze swojego dotychczasowego stylu życia i opowiadania o swoich problemach. Jeśli Twoim celem jest zrzucenie zbędnej oponki z brzucha, wszystkie potrzebne informacje znajdziesz w internecie.

Decydujesz się zatem na swoją przygodę z odchudzaniem. Zaczynasz pełna nadziei i motywacji, że gdy schudniesz wszystkie dotychczasowe problemy zdrowotne znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Bo senności po posiłkowej nie wiążesz z insulinoopornością (insilino- co?), tylko z kolejną nieprzespaną nocą, a osłabionej kondycji i wiecznego zmęczenia z kiepsko prosperująca tarczycą tylko z nadmiarem kilogramów i ciągłym stresem i przepracowaniem.

Decydujesz się na dietę odchudzającą i co dalej?

Próbujesz sił samodzielnie. W tym celu czytasz blogi „eksperckie” na początek polskich celebrytek, które szczęśliwie schudły na diecie x (tutaj wpisz dowolną nazwę diety). Mają za sobą jedną mniej lub bardziej udaną próbę odchudzania i czują się w obowiązku edukować resztę społeczeństwa w tym temacie. Nawet piszą książki na ten temat! Tak więc dowiadujesz się, że aby schudnąć musisz mniej jeść i więcej się ruszać (EUREKA!). A najlepiej to nie jeść nic tylko pić koktajle i łykać tabletki. A jeśli już chcesz coś jeść to nie więcej niż 1200 kcal. Wtedy waga będzie lecieć w dół jak szalona. Do tego mordercze treningi i po tłuszczu nie będzie ani śladu. Zatem pełna nadziei przystępujesz do dzieła. Szukasz inspiracji w necie na dietetyczne dania albo korzystasz z darmowego jadłospisu, robisz zakupy, analizujesz każdy składnik na etykiecie, przygotowujesz własne posiłki do trendy lunchboxów. Zaczynasz liczyć kalorie, białka, tłuszcze i węglowodany. I dalej liczysz i ważysz, odmierzasz i czytasz i liczysz i ważysz aż Ci to liczenie i ważenie bokiem wychodzi. Bo ilość poświęconego czasu na pieczołowicie przeliczanie kalorii i makroskładników, ważenie każdego liścia sałaty, szukanie nowych przepisów, czytanie etykiet i gotowanie nie jest adekwatna do widocznych efektów (a przynajmniej do Twoich oczekiwań). Wtedy zaczynają się wątpliwości. Motywacja spada w tempie ekspresowym a Ty swoje smutki zajadasz czekoladą, lodami lub zapijasz czerwonym winem. I cały Twój misterny plan odchudzający upada. To co udało się zgubić przez te kilka tygodni dziwnym trafem wraca jak bumerang, często z nadwyżką.

Po pierwszej porażce co robisz dalej?

Wczytując się w kolejne blogi „eksperckie” dowiadujesz się, że aby skutecznie schudnąć musisz uciąć kalorie. Bo na diecie 1200 kcal są tylko tuczniki a Ty tucznikiem być nie chcesz. Wtedy ucinasz diametralnie kalorie do niebezpiecznego poziomu graniczącego z głodówką. Osłabienie, wieczne zmęczenie, wypadające garściami włosy, łamiące się paznokcie, szara cera, podkrążone oczy, sucha skóra, ale przede wszystkim głód, wieczny głód i ciągłe myśli o jedzeniu nie pozwalają Ci normalnie funkcjonować. Po kilku dniach pękasz jak bańka mydlana i rzucasz się na soczystego hamburgera i przepijasz go pysznie słodką kolą. Uczucie błogości przeplata się z ogromniastymi wyrzutami sumienia. Jednak w tej nierównej walce fizjologia wygrywa. I tak się kończy kolejna dieta a Ty na koncie notujesz nadwyżkę kilogramów, które przyprawiają Cię o zawrót głowy.

Druga porażka. Czy to koniec marzeń o szczupłej sylwetce?

Nie poddajesz się jednak i eksplorujesz konta znanych influencerek. Oglądane wymodelowane szczupłe ciała wysportowanych fit trenerek przyprawiają Cię o kompleksy. Nienawidzisz biegać, ale to robisz, bo tak trzeba. Wylewasz z siebie hektolitry potu na siłowni, bo to jest fit. A Ty chcesz być fit. Fit jak Anna Lewandowska. Nie ważne, że Twój aparat ruchu nie wytrzymuje morderczych treningów. Katujesz się dalej, by nie być grubą kluchą, jak „pieszczotliwie” nazywa swoje obserwatorki jedna z popularnych fit trenerek. Szybko jednak tracisz motywację, nie wytrzymujesz tempa i presji. Przerywasz treningi.

Podchodzisz do diety numer 3, 4, 5 i 6.

Wyrzuty sumienia osiągają level master a poczucie własnej wartości spada do zera absolutnego. Ale chcesz być fit jak cały #instafitświatek. Próbujesz diety eliminacyjnej. Rezygnujesz z glutenu, który „dziurawi” Ci jelita. Odrzucasz nabiał, który „odwapnia Ci kości”. Wyrzucasz węgle z diety, bo to zło tego świata i główna przyczyna otyłości. Rezygnujesz z ziemniaków, bo tuczą. Przechodzisz na Paleo, bo Paleo to nie dieta – to sposób życia. Po chwili zmieniasz front i przechodzisz na ketodietę. Nawet widzisz satysfakcjonujące rezultaty, ale sama nie wiesz czemu czujesz się tak fatalnie. Rezygnujesz. Czas na post Dąbrowskiej poprzedzony detoksem. To też nie to. Znowu jojo.

Skoro diety to ściema a dietetycy to naciągacze decydujesz się na cudowne kapsułki na odchudzanie. „Możesz jeść co chcesz a one spalą Twoją tkankę tłuszczową” – krzyczą reklamy „naturalnych spalaczy tłuszczu”. Cudownie prawda? Ale gdyby tak było, moja praca nie miałaby sensu a ja nie pisałabym tego artykułu 😉 Po kilku wydanych PLNach stwierdzasz, że te kapsułki odchudzają jedynie Twój portfel. I tak bujasz się jeszcze od diety do diety: bezglutenowa, białkowa, kapuściana, atkinsa, południowych plaż a na końcu głodówka.

A każda kolejna próba schudnięcia odbija Ci się czkawką w postaci narastającej frustracji, zbędnego balastu oraz chaosu w organizmie. Jesteś rozdrażniona, zmęczona, sfrustrowana, zniechęcona, zdemotywowana i głodna. Twoja gospodarka hormonalna z ledwością zipie. Hormony szaleją. Twój metabolizm jest w opłakanym stanie. Każda kolejna próba schudnięcia jest coraz trudniejsza. W końcu stwierdzasz, że potrzebujesz pomocy. Wertując internet szokują Cię ceny usług dietetycznych. Wykupujesz na Grouponie dietę za grosze. Dieta ma być zbilansowana i indywidualnie dopasowana. Masa przepisów, wyliczone kalorie, wszystko podane na tacy.

Kupiłaś Groupon i co dalej?

Zanim odpowiem zadam Ci inne. Czy przed zakupem jadłospisu ktoś Cię zapytał o Twoją masę ciała, wzrost, wiek, płeć, aktywność fizyczną, choroby, alergie i nietolerancje pokarmowe, Twoje preferencje smakowe, umiejętności kulinarne, rytm dnia, rodzaj wykonywanej pracy, historię żywienia? Czy przeanalizował Twój dotychczasowy sposób odżywiania, zlecił wykonanie pomiarów antropometrycznych i uzupełnienie dzienniczka żywieniowego, rzucił okiem na badania oraz spytał o choroby w rodzinie? Czy skontaktował się z Tobą w celu wyliczenia odpowiedniej dla Ciebie kaloryczności diety, która pozwoli Ci bezpiecznie i trwale schudnąć?

Nie?

To TA dieta nie jest indywidualnie dopasowana. A jeśli wybrałaś niską kaloryczność raczej nie jest dobrze zbilansowana i z całą pewnością nie dostarczy Ci wszystkich niezbędnych składników odżywczych. Nie uwzględnia wszystkich współistniejących chorób, alergii czy nietolerancji pokarmowych a nawet zwykłego lubię/nie lubię. Nie podaje zamienników i NIE UCZY NOWYCH NAWYKÓW ŻYWIENIOWYCH. Ot taka karta z wydrukowanym jadłospisem albo elektroniczna tabelka bez której, gdy zniknie, poczujesz się zagubiona, bezradna i samotna.

Czy nadal zastanawiasz się czy pomoc u specjalisty jest potrzebna?

Dobry specjalista od żywienia uwzględni wszystkie powyższe aspekty a Ty będziesz mieć pewność, że dieta jest szyta na Twoją miarę, a nie na miarę wszystkich innych chętnych, którzy zdecydowali się na zakup takiego samego Groupona jak Ty. Czy nigdy nie zastanawiał Cię fakt, skąd taka niska cena w stosunku do indywidualnego jadłospisu oferowanego przez specjalistę? Plany żywieniowe z serwisów jak Groupon to masówka. Raz przygotowana przez kogoś i sprzedawana za bezcen tysiącom osób. Takie oto to jest indywidualne podejście do odchudzania.

Poza tym pomoc specjalisty to oszczędność czasu związana z liczeniem kalorii, makro- i mikroskładników, szukaniem przepisów, sporządzaniem listy i zastanawianiem się czy coś jest wskazane czy nie. Taka pomoc jest nieoceniona zwłaszcza, gdy jak z grom z jasnego nieba spada na Ciebie wiadomość o chorobie czy zaburzeniu, które wymaga specjalistycznej diety. A uwierz mi, że rzadko mamy do czynienia tylko z otyłością. Układając jadłospis redukcyjny często jestem zmuszona uwzględnić choroby i zaburzenia jej współtowarzyszące tj.: insulinooporność, cukrzyca, nadciśnienie tętnicze, podwyższony poziom cholesterolu, niedoczynność tarczycy z lub bez ch. Hashimoto, dna moczanowa, niealkoholowe stłuszczenie wątroby, PCOS i wiele innych.

Czy można schudnąć samej, bez wizyty u specjalisty?

Oczywiście, że tak. Jeśli wiesz gdzie szukać wiarygodnych informacji. Jeśli podchodzisz do diety racjonalnie. Nie rzucasz się na różne dziwne diety obiecujące cuda na kiju a stopniowo zmieniasz swoje nawyki żywieniowe. To tak. Jesteś w stanie zdrowo schudnąć. Sama.

A co z dietoterapią?

Gdy lekarz zdiagnozuje u Ciebie np. insulinooporność nie musisz lecieć od razu do dietetyka. Możesz sprawdzić rzetelne źródła: fundacje, blogi, fp, grupy wsparcia, gdzie uzyskasz wiarygodne informacje na temat swojej choroby oraz wskazówki, które będziesz w stanie sama wprowadzić w życie.

Ale jeśli czujesz się przytłoczona nadmiarem informacji i nie wiesz, które źródła są wiarygodne a które nie, uzyskujesz sprzeczne informacje o tym co możesz a czego nie powinnaś jeść, robić itd. to w takim przypadku pomoc specjalisty będzie nieunikniona, jeśli oczywiście zależy Ci na Twoim zdrowiu i dobrym samopoczuciu. Bo jeszcze nikogo na siłę za uszy nie przytargałam na konsultację ani na siłę nie odchudziłam 😉

Kiedy jeszcze warto udać się do dietetyka?

✓ gdy masz długą i kolorową historię żywieniowo-odchudzającą za sobą z licznymi efektami jo-jo

✓ gdy czujesz, że nie potrafisz poradzisz sobie sama ze swoim problemem

✓ gdy potrzebujesz wskazania właściwej drogi, bo gubisz się w gąszczu sprzecznych informacji

✓ gdy czujesz bezsilność przy jednoczesnej chęci schudnięcia

✓ gdy odnotowujesz napady kompulsywnego objadania się

✓ gdy czujesz niepohamowaną potrzebę jedzenia

✓ gdy miewasz napady głodu albo czujesz niepohamowaną chęć na słodycze

✓ gdy zmagasz się z alergią lub nietolerancjami pokarmowymi

✓ gdy chcesz zmienić swój sposób odżywiana poprzez wdrożenie zasad prawidłowego żywienia i zmiany stylu życia

✓ gdy dzięki dietoprofilaktyce chcesz zapobiegać rozwojowi chorób w przyszłości

✓ gdy ze względu na stan zdrowia lub stan fizjologiczny wymagasz specjalistycznej diety

✓ gdy chcesz zdrowo schudnąć, masz złe doświadczenia z dietami “cud”, które nie przynoszą efektów i nie wiesz jak odpowiednio zbilansować swoją dietę, aby schudnąć zdrowo i bez efektu jo-jo

Czego się możesz po mnie spodziewać

Przygotowane przeze mnie plany żywieniowe (redukcyjne, eliminacyjne i w chorobie) zawierają pełną recepturę i listę zakupów uzupełnionych o zalecenia żywieniowe, wykaz produktów i potraw zalecanych i niezalecanych oraz wskazówki dotyczące zmiany stylu życia. Gotowe jadłospisy składają się z zestawów całodniowych posiłków, które można samodzielnie modyfikować i stosować tak długo jak tylko się ma na to ochotę. Każdy zestaw składa się ze zbilansowanych i odżywczych posiłków z obliczoną wartością kaloryczną i odżywczą. Zaspokaja potrzeby na wszystkie składniki odżywcze zgodnie z polskimi normami. Dołączona lista zakupów jest zoptymalizowana tak, aby nie musieć myśleć o ilościach, przeliczać gramów, kalorii ani marnować jedzenia. Jadłospis składa się z szybkich, smacznych i zdrowych dań. Dieta jest tania i bez wymyślnych składników a podana gramatura opiera się na miarach domowych. Do jadłospisu jest dołączona instrukcja jak korzystać z jadłospisu oraz lista zamienników ułatwiających modyfikację diety według własnych upodobań smakowych.

Przygotowuję:

✓ jadłospisy redukcyjne, z którymi schudniesz 2-4 kg miesięcznie – bez odczuwania głodu i efektu jojo a przede wszystkim zdrowo i bezpiecznie
✓ jadłospisy dopasowane do Twoich problemów zdrowotnych, dzięki czemu poprawi się Twoje samopoczucie i komfort życia.

Gwarantuję, że otrzymana dieta będzie przygotowana specjalnie dla Ciebie, tj. INDYWIDUALNA.

Kompleksowo zbilansowane jadłospisy komponuję z produktów łatwo dostępnych i przystępnej cenie, zgodnie z aktualnym stanem zdrowia, preferencjami smakowymi i umiejętnościami kulinarnymi. Przygotowywane przeze mnie diety oparte są na racjonalnych zasadach żywienia, bez wykorzystania suplementów diety!

Indywidualny plan żywieniowy układany jest na podstawie dokładnego wywiadu żywieniowo-medycznego oraz aktualnych wyników badań.

Co zawiera przygotowana przeze mnie dieta?

✓ indywidualnie opracowany 7-dniowy jadłospis z pełną recepturą i listą zakupów możliwy do stosowania przez 14 dni
✓ ogólne zalecenia żywieniowe dopasowane do Twojego stanu zdrowia i potrzeb
✓ wykaz produktów zalecanych i niezalecanych
✓ zalecenia dotyczące zmiany stylu życia


Istnieje możliwość dostępu do jadłospisu wraz z listą zakupów za pomocą aplikacji mobilnej.

W jaki sposób zamówić jadłospis on-line?

✓ jeśli to Twój pierwszy kontakt z moją poradnią proponuję zacząć od e-wizyty (więcej szczegółów znajdziesz tu)

✓ jeśli chcesz zamówić wyłącznie jadłospis on-line:

Skontaktuj się ze mną mailowo, w celu zamówienia indywidualnego jadłospisu – podstawą przygotowania jadłospisu on-line jest uzupełnienie i przesłanie na adres e-mail kontakt@polskiezdrowie.pl kwestionariusza żywieniowo-medycznego.

Określ problem: chcę schudnąć, chcę przytyć, zmagam się z chorobą (jaką?) lub dolegliwościami (jakimi?), chcę poprawić stan zdrowia, chcę zniwelować dolegliwości zdrowotne, profilaktyka

Do 7 dni od momentu zaksięgowania na moim koncie wpłaty, otrzymasz na wskazany w kwestionariuszu adres e-mail przygotowany dla Ciebie indywidualny jadłospis wraz ze wskazaniami żywieniowymi.

W razie dodatkowych pytań zawsze możesz się ze mną skontaktować za pomocą poczty elektronicznej lub telefonicznie (kontakt).

Przeczytaj także:

  1. Czym kierować się przy wyborze dietetyka?
  2. Jak skutecznie schudnąć na lata a nie do lata?
  3. Szkodliwe działania w cyberfitświatku.
Do NOT follow this link or you will be banned from the site!

Facebook
Facebook
Instagram